dc1 “blog”;)

Polecam Jagodzinskiemu

marzec 30, 2009 · Skomentuj

Hej Marcinie, Twoje “to sie nie przyjmie”, to “nie zadziala w prawdziwym swiecie” kontra 37signals, co Ty na to?

http://vimeo.com/3899696

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

Gadzetomania.pl

luty 21, 2009 · Skomentuj

Gazetomania.pl nalezaca do Blomedia, to serwis jak sama nazwa wskazuje poswiecony roznym gadzetom. Zastanawia mnie jednak, czy gadzetem mozna nazwac to:

http://gadzetomania.pl/2009/02/12/chnskie-autobusy-smierci/

oraz to

http://gadzetomania.pl/2009/02/20/14-latek-zabity-przez-eksplodujace-krzeslo-biurowe/

Mnie to razi.

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

Guru internetu powraca

luty 20, 2009 · Skomentuj

Marcin “JestemInteligetny” Jagodzinski po nieudanym blogu Netto, w ktorym wyladowywal swoja histerie (pamietne “zlecenie na blipa” i inne kwiatki) postanowil zalozyc nowego bloga o nazwie… Brutto. Jak przystalo na kogos kto raz w zyciu zrobil dobry interes (w dodatku na handlu koszulkami, ktory sprzedal) kolejne jego przedsiewziecia nie odniosly zadnego sukcesu (Blip zostal przejety przez GG i zapomniany, a jego popularnosc jest znikoma). To samo bylo z Netto, to samo bedzie z Brutto i kolejnymi pomyslami na zrealizowanie “siebie”.

Wrocil w wielkim stylu. Broni “znakomitej akcji” Pawal Popydo – FreeTibet.pl – ktora okazala sie totalnym nie wypalem. No coz, Marcinie, widze ze celujesz coraz nizej.

Jak o swoim nowym blogu sam Marcin pisze…:

ten blog ma bardziej służyć porządkowaniu mojego mentalnego bałaganu

Zgadzam sie. Balagan to Ty pod deklem masz i to niezly.

Marcinie – szczerze – wroc do kuchni. Dobrze Ci tam szlo. Przy garach napewno spelniasz sie calkowicie!

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

FreeTibet.pl – medialna sciema

grudzień 14, 2008 · Komentarzy: 6

Bedzie krotko i na temat.

Co sie stala z akcja FreeTibet.pl ? Skoczyly sie Igrzyska, skonczyla sie walka o Tybet? Ostatni wpis na stronie jest z 7 sierpnia 2008r, dzielnie walczacy o Tybet, nawet nie zauwazyli odwiedzin Dalajlamy w Polsce (25 rocznica przyznania nagrody Nobla Lechowi Walesie) i reakcji Chin na ta (wezwano naszego ambasadora w Chinach na dywanik do chinskiego MSZ).

Wiele zarzuca sie tradycyjnym mediom, ze robia wiele huku, a po paru dniach jest nowy temat na tapecie i nikt nie pamieta o wczesniejszym. Patrzac na organizatorow akcji, tworcow strony, mozna powiedziec to samo.

Autorzy przekonywali wszystkich naiwniakow, ze chodzi o Tybet, o walke itd…

A moze tutaj poprostu chodzilo o to i to ? Bo napewno nie o Tybet, o ktorym tworcy strony zapomnieli zaraz po Igrzyskach.

Slomiany zapal, lans i jedna wielka sciema. Medialna papka w wykonaniu polskich blogerow.

P.S. Teraz zorientowalem sie ze wczesniej Dominik Kaznowski na swoim blogu zauwazyl to samo.

P.S.2. Przynajmniej ludzie z ratujtybet.org sa na biezaco.

Komentarzy: → 6Kategorie: Uncategorized
Otagowane:

Wizytowki sa “passe”

październik 4, 2008 · Skomentuj

Dzisiaj na Netto.blox.pl pojawil sie pomysl “wizytowkarz.pl” autorstwa Bartka Dymeckiego, dosyc podobny do znanego moo.com. Przyznam szczerze ze pomysl mi sie podoba, wg mnie ma szanse na zaistniec na rynku. Jednak z komentarzem Marcina pozwole sobie (kulturalnie tym razem) polemizowac. Bedzie to komentarzy “wypunktowany” ( (c)netto.blox.pl ).

  • Marcin: “sieciowy odpowiednik punktów, które robią kiepskiej jakości (za to bardzo kolorowe) wizytówki “na laserze” to ostatnia rzecz, która jest nam potrzebna”
  • Ja: A kto powiedzial ze to ma byc kiepskiej jakosci na laserze? A moze np. we wspolpracy z drukarnia?
  • Marcin: “wizytówki są passe”
  • Ja: mow za siebie
  • Marcin: “zapewne 80% wizytówek robią koproracje swoim pracownikom”
  • Ja: mowisz jakby 80% firm to byly korporacje – wiekszosc na rynku to  MSP, czesc z nich nie stac za zatrudnienie designera – w tym wypadku mogliby wybrac z gotowych szablonow, ktore ew. daloby sie modyfikowac/edytowac
  • Marcin: “z wizytówką jak z garniturem: im prostsza, tym lepsza, a jak ktoś chce mieć naprawdę odjechaną, to i tak powinien poprosić grafika a nie zmagać się z jakimś “photoshopem on-line business card edition”. po co w ogóle na wizytówkach pędzle, filtry “jak z programu graficznego”?”
  • Ja: znowu – mow za siebie. Znany Ci dobrze przyklad MOO.COM lub SPREADSHIRT.NET – obie firmy swietnie prosperuja i sa uwazane za wzor w “branzy”.
  • Na koncu Marcin napisal: “po czwarte jest moo.com“, czyli Moo jest OK, jest super i sie sprawdza, ale INDENTYCZNY pomysl tyle w naszym, rodzimym wykonaniu juz nie. Pozatym MOO.COM nie jest polskojezyczny, dla niektorych moze to byc bariera.
  • Nie wiem skad ma dane Marcin, ze wizytowki se “passe”, ze 80% rynku wizytowek stanowia firmy korporacyjne (czyli uwaza ze pozostale 20% jest nic nie warte) i ze nie bedzie chetnych na tego typu uslugi.
  • Gdzie sens, gdzie logika?

→ Leave a CommentKategorie: Rozne
Otagowane:

Innowacyjny design wg Apple

wrzesień 24, 2008 · Skomentuj

Produkty apple zawsze byly chwalone za swoj unikalny design.

Polecam tekst z Gizmodo.

→ Leave a CommentKategorie: Applemania
Otagowane:

Wielki Brat Apple

wrzesień 24, 2008 · Skomentuj

Wiele mowilo sie o praktykach monopolistycznych Microsoftu, ale jednym z ciekawszych przypadkow jest postepowanie Apple wobec “niewygodnych” producentow oprogramowania dla iPhone, ktorym zakazuje sie informowania nt przyczyn odrzucenia ich aplikacji.

Wiecej szczegolow na IDG.PL

→ Leave a CommentKategorie: Applemania
Otagowane:

Blogowanie na ekranie

wrzesień 20, 2008 · Skomentuj

Heh… Generalnie jestem z tych co maja gleboko gdzies “polityczna poprawnosc”. Nie podlizuje sie blogersom, wytykam im wpadki i bledy (ktos musi) i nie przepadam za “elytami”. A tych w ostatnim czasie nie brakuje.
Wystarczy zalozyc bloga, “zredagowac” kilka newsow z Techcrunch/Mashable/SmashingMagazine, powolywac sie we wpisach na ludzi z “branzy” (np. “Jagodzinski zainicjowal wspaniala akcje”), mija pare miesiecy i juz jestesmy w branzy… Masz swoich stalych klakierow, ktorzy przytakuja i uwazaja Cie za guru i robi sie fajnie. Jeszcze latwiej idzie, kiedy masz na koncie jakis serwis (moze byc kopia zachodniego i tak bedzie oryginalny wsrod “nierobow” ktorych tylko na komentarz stac), wtedy naprawde masz z “gorki” bo przeciez juz jestes doswiadczony gosc.

Tak naprawde niewazne jest to co piszemy, wazne jest zeby pisac, kazda bzudra jest dozwolona. Bloger w przeciwienstwie do dziennikarza nie odpowiada za to co pisze. Nie musi weryfikowac informacji, docierac do zrodel, przedstawiac opinni kazdej ze stron.
I wszystko byloby OK, gdyby taki bloger to se z kolegami przy piwku cos tam pobajerowal. A upubliczniajac swoje wypowiedzi – ma wplyw na opinie innych ludzi. A z tym trzeba delikatnie.

Kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą .

Nie mam nic przeciwko blogowaniu i samym blogerom. Boli mnie jednak, kiedy czytam jakas informacje i widze ze autor albo nie jest w temacie, albo dokladnie nie sprawdzil informacji i pisze poprostu bzdury.
Proba komentowania, zwrocenia uwagi, najczesciej konczy sie najazdem jego stalych klakierow w komentarzach, albo usunieciem niewygodnych komentarzy. Wg typowego blogera, dobry (taki ktorego nie usuwa sie) kometarz, to taki ktory albo chwali wpis, albo jest nie na temat. Krytyka to nie dobry temat na komentarz.

Tym ktorzy uwazaja ze sie “czepiam” i ogolnie zwariowalem (mam tzw. wlasne zdanie – wiem, to niezbyt popularne w kraju, w ktorym wlasna tworczosc = kopiowanie) polecam fragment calkiem fajnej piosenki:

Niech no kto wychyli łeb
Trzeba opluć, zgnoić, zgnieść
Taki nasz powszedni chleb
Obsobaczyć go i cześć

No, to ja wracam do obowiazkow, a Wy wracajcie do lizania d***py kolegom z branzy, no i nie zapomnijcie tez o napisaniu “wlasnego” wpisu (np. z Mashable).

→ Leave a CommentKategorie: Rozne
Otagowane:

Service Pack Apple

wrzesień 19, 2008 · Skomentuj

Kolejny “service pack” dla … MacOS ujrzal swiatlo dzienne. Nie rozumiem tego – po co latac dziury w idealnym systemie operacyjnym?

→ Leave a CommentKategorie: Applemania
Otagowane:

Dlaczego Techkultura.com blokuje dostep do strony?

wrzesień 10, 2008 · Komentarzy: 4

Pawel Opydo z Techkultury.com po moich (niezbyty przychylnych) komentarzach, postanowil zablokowac mi dostep do jego strony. Chyba zapomnial co to jest dynamiczny IP? Wystarczy zresetowac router i po klopocie.
Jak widac Pawel Opydo nietoleruje krytyki… No coz, tak tez mozna:)

Czlowiek ktory zaangazowal sie w akcje FreeTibet, teraz stosuje metody rodem z Chin, gdzie nie wygodnych usuwa sie, lub blokuje dostep do internetu.
Wlasnie wyobrazam sobie sytuacje, kiedy to Pawel jest Chinskim urzednikiem, a ja wyrazam swoja opinie na jego temat. Pewnie skonczylbym w wiezieniu albo z kara smierci na koncie.

Czy tak wg Pawla wyglada FAIR PLAY?

Wiem ze blogersi za mna nie przepadaja, bo nie wyrazam odpowiedniego “szacunku” wobec nich, ale trzeba przyznac, ze Pawel zastosowal najciekawsza (niezbyt skuteczna) metode, ktora na moje szczescie pokazuje kim on jest…

Komentarzy: → 4Kategorie: blogersi
Otagowane: