dc1 "blog"

Precz ze stereotypami i polityczna poprawnoscia

Archiwum kategorii ‘1

Nasz Prezydent nie zyje

Skomentuj »

Szok

Dzisiaj w Sobote 10 kwietnia 2010r rozbil sie samolot na pokladzie ktorego znajdowal sie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczynski wraz z malzonka oraz przedstawicielami parlamentu, sil zbrojnych oraz personelem. Zginelo ponad 80 osob.

http://www.rp.pl/artykul/2,459498_Nie_zyje_prezydencka_para__politycy__zolnierze.html

Prezydent wszystkich Polakow

Nigdy nie przepadalem z bracmi Kaczynskimi, nigdy nie popieralem polityki PiS, ale wiem ze prezydent jaki byl, taki byl i to byl Prezydent wszystkich Polakow.

To byl moj prezydent, bez wzgledu na przekonania i partie polityczna.

Jego strata jest niepowetowana. Jest to jeden z najtragiczniejszych wypadkow w historii Polski, a napewno najtragiczniejszy w historii nowej Polski.

Written by 1dc1

10 Kwiecień 2010 at 10:25

Tolerancja – paradoks

Skomentuj »

Do tego krótkiego wpisu zainspirowal mnie tekst na RP.pl (http://www.rp.pl/artykul/17,454162_Cejrowski_pod_obstrzalem_gejow_i_lesbijek.html).
Mimo ze uwazam Cejrowskiego ze medialnego pajaca, troche sie zdziwilem jak przeczytalem ten tekst. Otoz organizacja gejow i lesbijek protestowala przeciwko zaproszeniu Cejrowskiego na wyklad o podrozach (jakos chlopina musi dorabiac).

I tutaj sie zastanowilem – jak to jest. On musi tolerowac inne (ktore nadal sa “inne” – poki matka natura nie zmieni zdania) poglady gejow i lesbijek, ale oni juz nie musza tolerowac jego pogladow. Gdzie jest tutaj logika?

Written by 1dc1

31 Marzec 2010 at 07:09

Napisane w 1

Tagi: , ,

Multitasking i opinie fanboyow

Skomentuj »

Tak oto wypowiadali sie znawcy technologii i Apple:

“@bartosz – 2 appy naraz – jedyne zastosowanie jakie potrafię sobie wyobrazić to streaming muzyki (jak imeem na androida). inaczej wyjście z appa po prostu go zamyka. “

“@dstranz: po co mi działanie w tle którego nie mogę używać, bo fon się w cegłe zmieni?”

“@bartosz: uwierz mi, od kilku miesięcy aktywnie korzystam z jednego z najbardziej zbliżonych do iphona telefonów dotykowych i nie widzę żadnych zastosowań. “

Teraz oczywiscie multitasking/bp to killer feature.

Ponad poltora roku  temu przekonywano (“ekspert” @popydo na Techkulturze) tez ze w iPhone:

- MMS jest nie potrzebny

- 3G jest nie potrzebne

- nagrywanie video jest nie potrzebne

- lepszy aparat (w pierwszych modelach byl 2Mbpix) tez jest nie potrzebny

Z innych:

- procesory Intela sa kiepskie (to byl potezny argument lata temu zeby nie uzywac PC)

Takimi wlasnie argumentami operuja Apple fanboye. Kiedy z nimi “dyskutujesz” sa wstanie wydrapac Ci oczy i puscic kazdy bajer zeby miec racje.

Oczywiscie zawsze zaslaniaja sie tym, ze ten kto krytykuje Apple to “trol” i nie warto z nim rozmawiac:) (bo przeciez sie nie zna na Apple tak jak oni).

Jak widac czas najlepiej weryfikuje “znawcow” Apple i technologii.

Cala “dyskusja” na Flakerze.

Written by 1dc1

15 Marzec 2010 at 09:28

Napisane w 1

Tagi: , ,

iPhone OS 4.0 bedzie zawieral multitasking – a nie mowilem?:)

Skomentuj »

Apple znowu zrobilo psikusa swoim fanboyom i zamierza wprowadzic multitasking. Wlasnie takie newsy lubie najbardziej – poniewaz kolejny raz ucieraja nosa pseodoznawcom technologii. Swego czasu na Flakerze (i pewnie nie tylko) toczyla sie dyskusja nt multitaskingu w iPhone – sceptycy mowili ze jego brak jest bledem, fanboje – probowali wmowic ze multitasking jest nie potrzebny itd.

To wlasnie jedna z przyczyn dla ktorych nie lubie srodowiska fanbojow. Logiczne argumenty do nich nie docieraja a pozniej Apple i tak robi z nich idiotow. Co do iPhone to chyba naprawde Apple lubi robic z nich w konia.

Pamietam jak toczylem dyskusje z @popydo nt tego ze brak MMS i nagrywania video w iPhone to powazny brak, a on (“znawca tematu”) twierdzil ze to “przestarzala technologia” i ze telefon to nie kamera itd.  a za chwile Apple wprowadzilo nowa wersje iPhone i utarlo jemu (i dziesiatkom “znawcow”) nosa. To samo bylo z procesorami PowerPC i Intel (fanboje zaklinali sie ze Intel to syf itd.)

Written by 1dc1

11 Marzec 2010 at 22:15

Napisane w 1

Tagi: , , ,

Uzupełnienie

Skomentuj »

Moj wpis na Wykopie sie nie przebil (chyba za malo doslowny byl), ale za to ten filmik juz tak:

Jest to swietne uzupelnienie  do mojego wpisu traktujacego o agresji bialych chrzescijan.

Written by 1dc1

9 Marzec 2010 at 21:18

Napisane w 1

Tagi: , , , , , ,

Kupiles produkt Apple?

Skomentuj »

Napewno podjales sam decyzje i nie poddales sie przekazowi NLP, prawda?

Niektóre metody NLP:

  • Modelowanie, czyli badanie zachowań, przekonań i wartości osoby w powiązaniu do danej jej cechy lub działania, którego właściwości chcielibyśmy przejąć.
  • Kotwiczenie – stwarzanie odruchowych emocjonalnych powiązań przyczynowo-skutkowych z bodźcem. Bodźcem może być dotyk, obraz, dźwięk itp.
  • Metafory pozwalające spojrzeć na rzeczywistość z innego punktu widzenia.
  • Trans, czyli łagodna forma zjawiska znanego jako hipnoza.
  • Linia czasu – linia, na której umysł człowieka organizuje w przestrzeni przeszłość oraz przyszłość. Z Linii Czasu korzysta wiele technik, takich jak zmiana historii osobistej, wzmacnianie zasobów, projektowanie przyszłości, future-pacing i inne, które dzięki zmienianiu subiektywnego odczucia czasu, pozwalają dotrzeć do swoich osobistych zasobów (doświadczeń i stanów emocjonalnych) oraz przenieść je w przyszłość.
  • Swish pattern – metoda tworzenia skojarzeń pomiędzy sytuacją odbieraną negatywnie, a sytuacją, w której ma się poczucie komfortu za pomocą szybkiego przeskakiwania w myślach pomiędzy wyobrażeniami tych dwóch sytuacji.
  • Techniki leczenia fobii opierające się na tzw. podwójnej dysocjacji.
  • Przeramowanie (ang. reframing) – taka zmiana kontekstu wypowiedzi, która nie zmieniając jej logicznej treści zmienia wypływające z niej wnioski.

Written by 1dc1

6 Marzec 2010 at 14:35

Napisane w 1

Tagi: , , , , , ,

SolarisGate.pl – premiera: padnij – powstan

z jednym komentarzem

Piotr Tymochowicz dzisiaj podzielil sie ze swiatem swoim tajemniczym projektem. SolarisGate.pl

Oczywiscie, czytajac komentarze na blogach, mozna dojsc do wniosku, ze projekt sie nie uda.

Zastrzezen bylo juz wiele. Najpierw – ze uzyto silnika WordPress (taaaki projekt, a nie pokusili sie o napisanie wlasnego systemu blogowego?:).

Dzisiaj przeczytalem u Grzegorza na Antyweb.pl (w komentarzach) ze logo jest w zlej… perspektywie. Albo ze obrazki za duzo “waza”.

Jeden z dluzszych komentarzy udowadnia ze trzeba lepszej grafiki i usability. Nie wiem co mam powiedziec, bo to jakas totalna bzdura. Usability jest najwazniejsze dla tych, ktorz mowia o usablity. Grafika – nastepna bzdura. Na zyczenie – moge rozwinac ten temat w osobnym tekscie.

Inna sprawa – sporo zarzutow ze trzeba placic na mozliwosc skorzystania z serwisu -  wg tych ktorzy go NIE WIDZIELI   nie ma nic specjalnego do zaoferowania.

To dosc ciekawe, bo guru branzy webowej, tworca RubyOnRails – David Heinemeier Hansson z 37signals.com – w swoim objazdowym show zawsze mowi ze najprostsza metoda zarabiania jest… pobieranie oplaty za swoje uslugi. Masz produkt – pobierasz oplate – odejmujesz koszty, masz zysk.

Proste jak swinski ogon, oklaskiwane tysiace razy (wlasnie przez “ekspertow”), ale jezeli chodzi o nasz rodzimy projekt – to oczywiscie herezja (jak mozna pobierac oplaty za cokolwiek?).

Chlopaki z 37signals czesto takze powtarzaja, zeby wypuszczac nawet niedobracowane, ograniczone funkcjonalnie projekty, byle je “wypchnac”, a pozniej zebrac feedback od uzykownikow (oczywiscie w PL feedback = belkot + jad).

Poza tymi glosami ktore sa raczej watpliwej wartosci, pojawila sie jedna, najcelniejsza uwaga - brak wersji probnej.

Niewiem, naprawde nie wiem, ktora madra glowa z SolarisGate.pl zdecydowala o tym, ale jest to bledny krok (tak, tak, pewnie stawiacie na ludzka ciekawosc itd.).

Czytajac komentarze Pana Piotra na Antyweb.pl, mam wrazenie, ze zostal zrobiony w konia  przez “ekspertow” – ktos wykorzystal ewidetny brak wiedzy Pan Piotra nt branzy internetowej i przy okazji zarobil pare zl.

W prostych slowach Panie Piotrze – nie ma sie nad czym zastanawiac – musicie udostepnic wersje probna. Bez tego ani rusz.

Na koniec – male pocieszenie dla SolarisGate.pl – wg opinii  znawcow tematu NaszaKlasa.pl to projekt ktory mial upasc, a jak na zlosc – wypalil i pobil wszystkie serwisy spolecznosciowe w Polsce, rowniez te ktore byly prowadzone przez “ekspertow”.

Nie ma sie czym przejmowac. Robcie swoje, uczcie sie na bledach (najlepiej cudzych), byle do przodu. Czekam na wersje trial. Powodzenia!

Written by 1dc1

4 Marzec 2010 at 18:55

Napisane w 1

Tagi: ,

Steve Jobs: “dobrzy artyści kopiują, a wielcy – kradną”

Skomentuj »

Za Mackozerem:

Nie ma sie co dziwic, ze sporo apple-fanboyow posuwa sie nawet do klamstw, byle tylko “miec racje”.

Caly wpis – tutaj.

Written by 1dc1

4 Marzec 2010 at 09:29

Napisane w 1

Tagi: , ,

Mac i usability – krotki test Mac’a

z jednym komentarzem

Do tego wpisu zainspirowal mnie post napisany przez Jana Rychtera, w ktorym opisuje dlaczego (nie)jest fanboyem.

“Używam produktów Apple nie dlatego, że uważam je za szczytowe osiągnięcia myśli ludzkiej, tylko dlatego, że trafiają w pewne lokalne minimum. Mają świetny stosunek włożonego wysiłku do osiąganych rezultatów, często określany jako „usability”.”

Szczerze. To naprawde nie wiem jak mozna uzyc akurat tego argumentu. Dlaczego nie np. design MacBooka? Albo bateria? Przeciez mowienie o usability w przypadku Mac’a i OSX to jak strzal w kolano.

Dlaczego? Moze pokrotce opisze moje wrazenia z uzytkowania Mac’a i zrozumiecie.

I’m Mac.

Na pierwszy rzut oka MBPro wyglada swietnie. Wyglada naprawde cool. System tez. Duze, kolorowe ikony, estetyczny design, to sie musi podobac. (I to jest poczatek tzw. efektu halo).

OK, odpalam wiec Maca, sadzac, ze system uruchomi sie blyskawicznie (przeciez kazdy macuser mowil ze jest xxxxx% szybszy). A tutaj klops.

Okazuje sie ze przechodzimy przez praktycznie identyczny proces instalacji, jak w Windows 7 (i Vista). Tez trzeba podac swoje dane, wybrac strefe czasowa itd. Zuuupeeelnie jak w Windowsie! (Przypominam mac-znawcom, ze teraz 90% firmowych PC jest sprzedawana z preinstalowanym Windowsem, wiec nie ma mowy o zonglowaniu CD/DVD – system instaluje sie TAK SAMO jak OSX – zaraz po wlaczeniu komputera).

Dobra. Teraz kolejny szok. Bardzo pozytywny. Po instalacji system odpala sie juz blyskawicznie. Dysk jest cichutki, nie “mieli” jak na windowsie. Ikonki kolorowe, takie slodkie, ale bardzo estetyczne. Wiec kolejny plus.

No nic, rozgladam sie po systemie, wszystko w miare zrozumiale, nawet dla windowsiarza – mialbyc szok, a tutaj dosc podobnie. Troche rozbraja mnie to, ze tak naprawde “stan systemowy” (uruchomione aplikacje, czas i inne) sa w 2 miejscach a nie w jednym, co przy duzym monitorze (o tym za chwile) troche wpienia.

Zabieram sie wiec do podlaczenia monitora (HP 24″ FullHD). O braku HDMI juz wczesniej wiedzialem (tak tak, teraz mi wmawiajcie – PO CO CI HDMI w LAPTOPIE???). OK, wiec moze VGA? Albo DVI? Tez nie ma:) (tez o tym wiedzialem, ale warto wspomniec). Za to jest takie male cos. Mini cos tam. W zyciu w zadnym sklepie tego nie widzialem. Coz, to pewnie po to zeby ulatwic zycie uzytkownikom. 15 funtow (jakies 70zl) “ulatwienia” dla mojego portfela.

Dobra, monitor podlaczony. Lubie wygodnie pracowac, bez 2 monitorow ani rusz. Swietnie, tylko dlaczego wszystkie aplikacje maja swoje menu na jednym (gornym) pasku ktory moze byc tylko na JEDNYM monitorze? Rzucilem szybko pytanie na Flakera. Oczywiscie efekt dosc spodziewany – cala elita macuserow zjechala mnie jak psa ze wogole smialem zapytac, pozniej zaczeli mi wmawiac ze wcale mi tego nie potrzeba i jest to glupie rozwiazanie (notabene – jest na liscie poprawek do OSX).

Brak HDMI, VGA, DVI moge jakos przezyc, w koncu mam przejsciowke, ale jak mozna pracowac na dwoch monitorach w ten sposob? Bol glowy murowany. Okazuje sie jednak, ze ktos mily podrzucil mi “rozwiazanie” – mala aplikacja ktora pozwala na dostep do menu aplikacji poprzez menu… kontekstowe. Wydaje sie to tak logiczne, jak brak menu aplikacji na drugim monitorze, czyli wogole.

Lecimy dalej. Trzeba wrzucic troche danych z wysluzonego Sony Vaio + pare plikow (mp3/video) ktorze nagralem sobie u znajomego na pendrive. Popatrzcie na zdjecie ponizej:

Okazuje sie ze moj pendrive ktory pasowal do kazdego laptopa, desktopa i netbooka, nie pasuje do Maca. Poprostu brak miejsca. Odstep miedzy dwoma gniazdami USB jest tak maly ze trzeba odlaczyc myszke aby podlaczyc zwykly pendrive.

Czy wspomnialem juz ze sa tylko 2 porty USB? (tak, tak, PO CO MI W LAPTOPIE WIECEJ? Prawda?:). W Sony Vaio (i innych laptopach) mialem podlaczony taki zestaw: drukarka,  myszka, zew. dysk twardy + czasami pendrive lub inne urzadzenie. Teraz klops, trzeba bedzie kupic hub USB. Albo wg rady macuserow – komputer stacjonarny. Czyli musze miec laptopa i stacjonarke, zeby skorzystac z 4 urzadzen USB. Dziwna logika. Wybieram jednak hub. To jakos taniej.

OK, a wiec po bojach z USB przyszedl czas na kopiowanie tych nieszczesnych plikow, instalowanie popularnych aplikacji (ktore podoba sa cool) i inne takie.

Kopiowanie plikow dziala tylko w jedna strone. Moge cos skopiowac z pendrive, ale nie moge skopiowac na pendrive, bo jest w NTFS a do tego trzeba specjalny program. Szkoda, myslalem ze to dosc popularny format (jakies 85% uzytkownikow komputerow to takze uzytkownicy platformy Windows). Pomodlilem sie zeby OSX obslugiwal chociaz pliki JPG (tez dosc popularny format). Modly zostaly wysluchane, na jpg/png/gif jest zezwolenie. Na obsluge najpopularniejszego formatu NTFS niestety nie.

Zeby dowiedziec sie, jak sie zmienia nazwe wybranego pliku w OSX, musialem znowu zrobic z siebie “idiote” (w oczach power-macuserow oczywiscie). Okazuje sie ze w menu kontekstowym (prawy przycisk myszki) znajduja sie w miare wszystkie potrzebne opcje (Move to trash, Get Info, Compress itd.) Nawet mozna sobie na plik nalozyc kolorowa etykietke. Ale zmiany nazwy pliku ani widu ani slychu. Rozwiazanie jest jednak bardzo oczywiste i intuicyjne (dzieki Flakerowicze!!!). Wystarczy na wybranym pliku nacisnac… Enter.

Teraz czas na soft. Tutaj spodziewam sie czegos mocnego. U tylu znanych webdevloperow widzialem te przepiekne screenshoty z Textmate, Coda, Things. Podobno instalowanie aplikacji w OSX to sama przyjemnosc.

Instaluje wiec MAMP’a i Aptane na dzien dobry. Faktycznie, pelne drag&drop. Niestety przy instalacji XCode (by Apple) pojawia sie (nieuwierzycie!) INSTALATOR. Praktycznie taki sam jak na Windowsie! Ale zaraz, przeciez macuserzy mowili ze nie ma czegos takiego na OSX. Dziwne, prawda?

Odpalam MAMPA. Kurka, ja to chyba naprawde jestem windowsowaty, bo co chwile cos mi sie przytrafia. MAMP pyta mnie o… haslo do systemu. Chce zezwolenia na uruchomienie serwera. I wiecie co? NIEUWIERZYCIE!:) Zupelnie jak na Windowsie!!!:) Znowu cos sie nie zgadza, bo macuserzy mowili ze tylko w Windowsie sa takie pierdoly.

Postanowilem przetestowac Code. Podobno bije Aptane na leb na szyje. Po 4 miesiacach stwierdzam, ze Coda to dosc prosty edytor, do prostych zastosowan. W dodatku strasznie slabo rozwijana (stoi w miejscu) w porownaniu do srodowiska Eclipse (czyli takze Aptany).

Po jakims czasie zachcialo mi sie zmiany wygladu (theme) OSX. Jak mi w “przyjazny” sposob macuserzy obecni na Flakerze wyjasnili – NIE MA TAKIEJ OPCJI. Czyli, jezeli sie zdecujesz, na zmiane wygladu OSX to o tym zapomnij. To nie Windows, to nie Linux. Mozesz za to zmienic sobie tapete. I wiecej nie pros, bo to bedzie dopiero trzy wersje dalej.

Wydajnosc – jest kiepska. Pomijam ze w dosc drogim laptopku instaluje sie GeForce9400 (o graniu nawet nie ma mowy 0 BioShock wyglada jak z 1998r), to OSX jakby ewidetnie mial problem z wykorzystaniem mocy zainstalowanego procesore (Intel Core Duo).

Mianowicie (i chyba nie tylko ja zauwazylem ten problem), Mac nie radzi sobie z … rozpakowywaniem plikow. Prosty test – wlacz film a w tle wrzuc jakis plik 1-2GB do rozpakowania. Sprawdzone na kilku Makach.

Wspanialym zaskoczeniem jednak byla bateria, z ktorej wycisnalem praktycznie 7 godzin bez ladowania, co jest wrecz niemozliwe dla notebookow WinPC.

A wiec takie byly moje poczatki z Maciem. Jak narazie zauwazylem 3 zalety:

1) design – wrecz idealny (oczywiscie – kwestia gustu)

2) bateria – nie ma sobie rownych – przynajmniej na te 6 miesiecy uzytkowania

3) konsola unixowa

Nie ma tutaj mowy o usablity, ktore niemoze sie rownac z Windows/PC. Naprawde, wiekszy komfort (jezeli podejdzie sie bez uprzedzen) mozna odczut w Windows7.

Wiec nie bardzo rozumiem, o czym mowil Jan Rychter. Moze mial na mysli te duze, kolorowe ikony?;)

A dlaczego wielu macuserow nazywam fanbojami? Poniewaz czesc z nich ulegla efektowi halo, czesc z nich poprostu klamie w zywe oczy. Zeby udowodnic, ze wydali 1300 funtow nie na marne, beda klamac ile sie da. A przeciez Apple jest cool, prawda?

Jest tez grupa poprawna politycznie, ktora powtarza jak mantre stereotypowa historie o zepsutym Windowsie.

Gwoli scislosci: z samym Apple mialem do czynienia dluzej – pracowalem w centrum dystrybucji w Daventry, UK. Niestety wszyscy tam pracowali na… PC. Nie pytajcie, co pracownicy robili z Macami, bo szczerze byscie zastanawiali sie przed wizyta w Apple Store:)

Ja z mojego Maca jestem w miare zadowolony – poniewaz bateria dlugo trzyma i jest dosc zgrabny. Wygodny – raczej nie. Czy bym komus polecil ten sprzet? Napewno nie do powaznej pracy.

Wielu ludzi polega na stereotypach – zepsute, nudne Windows vs kolorowy, niezawodny Mac. Niestety – Mac juz dawno przestal byc pro i zaawansowany. Teraz to slabo rozwijana technologia napedzana jedynie przez najlepszy (i dosc drogi) marketing. Windows zas nadrobil zaleglosci i od czasu XP radzi sobie calkiem niezle.

Mysle, ze kazdy fanboj dla Apple jest tym, czym wygolony, napakowany dresiarz dla samochodow BMW. Nie kojarzy sie zbyt pozytywnie a o dyskusji nawet nie ma mowy, bo zamiast dyskutowac – chce uzywac baseballa jako argumentu.

Mac jest OK. Fanboje i fanatycy – nie.

Written by 1dc1

26 Luty 2010 at 23:37

Napisane w 1

Tagi: , , , , ,

0.01% to Islamska Republika Polska?

z jednym komentarzem

Dzisiaj bedzie jak to sie mawialo: “ni z gruszki ni z pietruszki”.

Na Wykopie, kolejny wpis o Islamie. Wielka afera, bo stawiaja meczet w Wa-wie.

Postanowilem sprawdzic, co mowia liczby, w skrocie oczywiscie.

0.01% z 38 000 000 mieszkanow Polski, to muzulmanie.

5 meczetow znajduje sie na terenie Polski. Sama liczba parafii (tylko) Katolickich w Polsce to 10 000.

Za Wikipedia:

“Prognozuje się, że od 2004 r. do 2050 r. katolickie populacje wzrosną o 146 procent w Afryce, 63 procent w Azji 42 procent w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach oraz o 38 procent w Ameryce Północnej. Europa zaś doświadczy 6-procentowego spadku liczebności swojej katolickiej populacji między 2004 a 2050 r.”

Tyle ze tych katolikow nikt nie liczy, bo nie da sie z nich wycisnac pieniedzy.

Wielka Brytania, to podobno kraj docelowy (drugi po Francji) muzulmanow. Bardzo otwarte spoleczenstwo, rozne religie od wielu lat.

Jak sie okazuje, ten kraj zamieszkuje ok 3% muzulmanow. 3%!!! Niech bedzie 10% jezeli dane statyczne klamia lub sa nieaktualne.

Przyjelo sie ze zazwyczaj terrorysta to muzumalnin. Wysadzili WTC, autobus w UK, byl wybuch w Madrycie itd.

Podsumujmy (z grubsza) XX wiek i bialych chrzecijan:

1) 2 Wojny Swiatowe, ktore pochlonely miliony ludzi

2) 2 bomby atomowe (setki tysiecy)

3) Irak (dwa razy) (chrzescijanie jako “wyzwoliciele” i wyznawcy “demokracji” – czy tylko mi to cos przypomina?)

4) Wietnam

5) Afganistan

6) organizacja terrorystyczna IRA

Chrzescijanstwo (w roznych odmianach), to nadal najbardziej agresywna religia swiata.

Wiele amerykanskich filmow pokazuje jak waleczny, bialy czlowiek zabija “niewiernych” (demokracji i kapitalizmowi).

Oczywiscie same chrzescijanstwo tez slynie z niechlubnej historii, ale to bylo dawno temu i nie prawda:)

Nie stoje po stronie muzulmanow, tylko zastanawiam sie, czy faktycznie zasluguja na wieksza uwage mediow (i nas) niz “wybryki” chrzescijan / katolikow?

Czy nie ma wazniejszy spraw? Tym sie teraz mydli oczy “szarej masie”? Czy moze sami szukamy kozlow ofiarnych?

Written by 1dc1

26 Luty 2010 at 22:09

Napisane w 1

Tagi: , ,

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.