dc1 "blog"

Precz ze stereotypami i polityczna poprawnoscia

Archive for Styczeń 2011

Mala refleksja dot. (f)e-commerce

leave a comment »

W zwiazku z buzliwym tematem F-commerce (socialmedia commerce?) naszla mnie mala refleksja.

Pamietam ze kiedy zaczynalem juz calkiem na powaznie przygode z internetowym biznesem (ok 1998r), ciezko bylo przekonac przedsiebiorcow do strony internetowej, nie mowiac juz o sprzedazy przez internet.
Wiekszosc biznesmenow nie widziala w tym sensu, rynek byl jeszcze nierozwiniety a dostep do internetu ograniczony przez nastepne kilka lat.
Nikt nie wiedzial jak na tym „magicznym internecie” zarobic. Wszyscy o nim mowili, cos tam  kombinowali, ale kasy jak na lekarstwo.
Az minelo kilka lat. Jakies 5-7. Okazalo sie ze bez internetu ciezko prowadzic biznes.

Teraz w role opornych biznesmenow wcielaja sie wlasciciele i spece od sklepow internetowych. Jednoczesnie postepowi (przeciez robia biznes w necie) i zacofani:

Twierdza ze Facebook tylko tylko chwilowa moda, zbyt malo jest rodzimych uzytkownikow i ciagle twierdza ze „nie da sie na tym zarobic”.
Nie miesci im sie w glowie ze Google juz nie jest krolem, ze teraz jest Facebook – nowosc na ktorej jeszcze nie wielu zarobila.

Ledwo oswoili sie z Google, Adwords i SEO, paru z nich cos tam na tym zarobilo a tutaj kolejna nowosc – Facebook.

Reklamy

Written by 1dc1

2 stycznia 2011 at 21:51

Napisane w Bez kategorii

Tagged with , , , , , ,

Dlaczego F-commerce wypali?

2 Komentarze

OBOWIAZKOWA LEKTURA ZANIM PRZECZYTASZ MOJ TEKST:

Leadership Lessons from Dancing Guy by Derek Sivers ( http://sivers.org/ff )
Getting Real by 37signals (http://gettingreal.37signals.com/toc.php)

—-

Ogladajac wywiad z Virenem u Agnieszczaka, mialem wrazenie, ze Viren naprawde kieruje sie intuicja i przez to nie jest wstanie wytlumaczyc, dlaczego F-commerce (socialcommerce na FB) wypali.

Nie jestem adwokatem Virena, jednak wiem, ze ma dobry pomysl ktory przyniesie pieniadze – jezeli nie jemu, to jego nasladowcom i/lub klientow ktorzy skorzystali z tego rozwiazania.

Dlaczego?

Powod 1: Facebook

O nim sie mowi. Tam sie bywa. To jak modny klub, park, dyskoteka, kafeteria – wszystko w jednym. To jak pub „McLaren” z serialu „Jak poznalem wasza matke”. Kazdy chce byc na FB. Tam spotkasz przyjaciol, znajomych oraz nieznajomych. Tych z Polski jak i z zagranicy. Miedzynarodowe miejsce spotkan, miedzynarodowy, wielki rynek. Nie byc na FB to tak jakby powiedziec, ze nie warto byc zindeksownym w Google a reklama w AdWords nic nie daje.

Trzeba byc zwyklym idiota, zeby  mowic, ze zaistnieje na jednej z najpopularniejszych stron www swiata, to zly pomysl.

Powod 2: uzytkownicy

Przyzwyczajeni to instalowania aplikacji, klikania w linki, dawania pozwolenia na pobieranie danych z profilu. Inni, bardziej „wyksztalceni” w temacie korzystania z serwisu spolecznosciowego. Miedzynarodowi i bardzo mobilni – wersja mobilna FB jest czesto instalowana domyslnie w nowych telefonach, czesto pokazywana jako zaleta nowego telefony (w duecie z Twitterem).

Uzytkownicy FB  przesli przez cos, czego zaden ekspert od usability by nie doradzil komukolwiek – wiele klikniec zeby moc z czegos skorzystac, skomplikowane, ciagle zmieniajace sie ustawienia prywatnosci itd. a to wszystko po to zeby… moc korzystac z prostych aplikacji FB.

Powod 3: rekomendacje – glupcze!

Kazdy spec od (e-)commerce powie Ci ze dobra reklama, to reklama „pantoflowa” czyli z rekomendacji.
FB wprowadzil opcje „Lubie to” nie bez powodu. W ten sposob mozna oznaczyc wartosciowy content lub wydarzenie. To prosty sposob rekomendacji tego co sie lubi, co sie podoba. Uzytkownicy dziela sie swoimi opiniami ktore sa widoczne w profilach znajomych, wiec nawet (nie)znajomy moze zobaczyc co lubi znajomy zajomego.
W Google jestesmy skazani na gnijace, podrasowane (seo) wyniki wyszukiwania lub reklamy AdWords ktore oczywiscie nie reklamuja najlepszych produktow. Kto ma kase – ten sie tam pojawi i tyle. Nie ma pewnosci ze produkt jest dobry lub taki jak go opisuje sprzedawca. Nie ma tej pewnosci tez w przypadku FB – ale tam przynajmniej mozemy liczyc na to ze ktorys ze znajomych kupil i opisal (lub kliknal „Lubie to”) ten produkt.

Rekomendacje od przyjaciol i znajomych maja wielka sile. Kierujemy sie nimi kazdego dnia.

Powod 4: Aplikacje

F-commerce? Tak naprawde juz to przerabialismy – w postaci aplikacji na FB dzieki ktorym sporo ludzi zarabialo (i zarabia) niezle pieniadze.

Powod 5: Facebook to kolejny kanal sprzedazy

Tego nie potrafi zrozumiec wiekszosc domoroslych ekspertow. W tej chwili FB to TYLKO DODATEK do istniejacych kanalow sprzedazy.
Z czasem, kiedy F-commerce sie bardziej rozwinie, zapewne pozwoli to egzystowac podmiotom ktore sprzedaja tylko na FB.

Tak bylo w przypadku E-Bay / Allegro – z poczatku traktowana jako sprzedaz dodatkowa, marginalna, wraz ze wzrostem popularnosci serwisow aukcyjnych pozwolila najbardziej aktywnym i przedsiebiorczym – na zycie tylko z tych serwisow. Bez Google i „tradycyjnych” sklepow internetowych.

Zrodzil sie takze rynek specjalnych rozwiazan/integracji z serwisami aukcyjnymi (i tutaj wroze sukces InFlavo w rozwiazaniach dla FB – oczywiscie jezeli sie za szybko nie poddadza).

Powod 6: jezeli Polacy mysla ze sie nie uda – to znaczy ze sie uda

Viren pochodzi z Indii, dlatego jest inaczej nastawiony do zycia i biznesu. Kiedy my przescigamy sie w wymyslaniu dlaczego sie nie uda, w rankingach najbardziej nieudanych pomyslow (re Artur Kurasinski – link ), inni poprostu robia biznes. Z usmiechem.

Wiekszosc krytyki pomyslu Viren jest bezpodstawna, a kto jak kto, ale Viren ma juz jakies doswiadczenia w socialmarketingu i e-commerce.

—-

Tutaj linki do wywiadu z Virenem i do „pozytwnych” opinii w komentarzach pod tekstami  na Antyweb.pl

http://antyweb.pl/no-to-mamy-odcinek-z-virenem-u-agnieszczaka-video/
http://antyweb.pl/virenem-u-agnieszczaka-video-%E2%80%93-czesc-ii/

—-

A tutaj filmik z postu Dereka Siversa:

 

Written by 1dc1

2 stycznia 2011 at 21:32

Napisane w Bez kategorii