dc1 "blog"

Precz ze stereotypami i polityczna poprawnoscia

Dlaczego F-commerce wypali?

2 komentarze


OBOWIAZKOWA LEKTURA ZANIM PRZECZYTASZ MOJ TEKST:

Leadership Lessons from Dancing Guy by Derek Sivers ( http://sivers.org/ff )
Getting Real by 37signals (http://gettingreal.37signals.com/toc.php)

—-

Ogladajac wywiad z Virenem u Agnieszczaka, mialem wrazenie, ze Viren naprawde kieruje sie intuicja i przez to nie jest wstanie wytlumaczyc, dlaczego F-commerce (socialcommerce na FB) wypali.

Nie jestem adwokatem Virena, jednak wiem, ze ma dobry pomysl ktory przyniesie pieniadze – jezeli nie jemu, to jego nasladowcom i/lub klientow ktorzy skorzystali z tego rozwiazania.

Dlaczego?

Powod 1: Facebook

O nim sie mowi. Tam sie bywa. To jak modny klub, park, dyskoteka, kafeteria – wszystko w jednym. To jak pub „McLaren” z serialu „Jak poznalem wasza matke”. Kazdy chce byc na FB. Tam spotkasz przyjaciol, znajomych oraz nieznajomych. Tych z Polski jak i z zagranicy. Miedzynarodowe miejsce spotkan, miedzynarodowy, wielki rynek. Nie byc na FB to tak jakby powiedziec, ze nie warto byc zindeksownym w Google a reklama w AdWords nic nie daje.

Trzeba byc zwyklym idiota, zeby  mowic, ze zaistnieje na jednej z najpopularniejszych stron www swiata, to zly pomysl.

Powod 2: uzytkownicy

Przyzwyczajeni to instalowania aplikacji, klikania w linki, dawania pozwolenia na pobieranie danych z profilu. Inni, bardziej „wyksztalceni” w temacie korzystania z serwisu spolecznosciowego. Miedzynarodowi i bardzo mobilni – wersja mobilna FB jest czesto instalowana domyslnie w nowych telefonach, czesto pokazywana jako zaleta nowego telefony (w duecie z Twitterem).

Uzytkownicy FB  przesli przez cos, czego zaden ekspert od usability by nie doradzil komukolwiek – wiele klikniec zeby moc z czegos skorzystac, skomplikowane, ciagle zmieniajace sie ustawienia prywatnosci itd. a to wszystko po to zeby… moc korzystac z prostych aplikacji FB.

Powod 3: rekomendacje – glupcze!

Kazdy spec od (e-)commerce powie Ci ze dobra reklama, to reklama „pantoflowa” czyli z rekomendacji.
FB wprowadzil opcje „Lubie to” nie bez powodu. W ten sposob mozna oznaczyc wartosciowy content lub wydarzenie. To prosty sposob rekomendacji tego co sie lubi, co sie podoba. Uzytkownicy dziela sie swoimi opiniami ktore sa widoczne w profilach znajomych, wiec nawet (nie)znajomy moze zobaczyc co lubi znajomy zajomego.
W Google jestesmy skazani na gnijace, podrasowane (seo) wyniki wyszukiwania lub reklamy AdWords ktore oczywiscie nie reklamuja najlepszych produktow. Kto ma kase – ten sie tam pojawi i tyle. Nie ma pewnosci ze produkt jest dobry lub taki jak go opisuje sprzedawca. Nie ma tej pewnosci tez w przypadku FB – ale tam przynajmniej mozemy liczyc na to ze ktorys ze znajomych kupil i opisal (lub kliknal „Lubie to”) ten produkt.

Rekomendacje od przyjaciol i znajomych maja wielka sile. Kierujemy sie nimi kazdego dnia.

Powod 4: Aplikacje

F-commerce? Tak naprawde juz to przerabialismy – w postaci aplikacji na FB dzieki ktorym sporo ludzi zarabialo (i zarabia) niezle pieniadze.

Powod 5: Facebook to kolejny kanal sprzedazy

Tego nie potrafi zrozumiec wiekszosc domoroslych ekspertow. W tej chwili FB to TYLKO DODATEK do istniejacych kanalow sprzedazy.
Z czasem, kiedy F-commerce sie bardziej rozwinie, zapewne pozwoli to egzystowac podmiotom ktore sprzedaja tylko na FB.

Tak bylo w przypadku E-Bay / Allegro – z poczatku traktowana jako sprzedaz dodatkowa, marginalna, wraz ze wzrostem popularnosci serwisow aukcyjnych pozwolila najbardziej aktywnym i przedsiebiorczym – na zycie tylko z tych serwisow. Bez Google i „tradycyjnych” sklepow internetowych.

Zrodzil sie takze rynek specjalnych rozwiazan/integracji z serwisami aukcyjnymi (i tutaj wroze sukces InFlavo w rozwiazaniach dla FB – oczywiscie jezeli sie za szybko nie poddadza).

Powod 6: jezeli Polacy mysla ze sie nie uda – to znaczy ze sie uda

Viren pochodzi z Indii, dlatego jest inaczej nastawiony do zycia i biznesu. Kiedy my przescigamy sie w wymyslaniu dlaczego sie nie uda, w rankingach najbardziej nieudanych pomyslow (re Artur Kurasinski – link ), inni poprostu robia biznes. Z usmiechem.

Wiekszosc krytyki pomyslu Viren jest bezpodstawna, a kto jak kto, ale Viren ma juz jakies doswiadczenia w socialmarketingu i e-commerce.

—-

Tutaj linki do wywiadu z Virenem i do „pozytwnych” opinii w komentarzach pod tekstami  na Antyweb.pl

http://antyweb.pl/no-to-mamy-odcinek-z-virenem-u-agnieszczaka-video/
http://antyweb.pl/virenem-u-agnieszczaka-video-%E2%80%93-czesc-ii/

—-

A tutaj filmik z postu Dereka Siversa:

 

Reklamy

Written by 1dc1

2 stycznia 2011 @ 21:32

Napisane w Bez kategorii

komentarze 2

Subscribe to comments with RSS.

  1. Od siebie chciałbym dodać do punktu 1, Facebook poza samym zaistnieniem, możliwością kontaktu bezpośredniego, możliwością lepszego poznania użytkowników, klientów i ich bliskich.. jest jeszcze jedna rzecz która nastraja optymistycznie co do tego, co będzie jutro z Facebookiem.

    Ostatnio wprowadzone zmiany dotyczące „sposobów promocji” na fanpage’ach wywołały dość sporo kontrowersji i wątpliwości co do tego co jeszcze można a czego nie. Mało kto jednak zastanowił się nad tym, dlaczego tak się stało, czemu Facebook wprowadził takie a nie inne ograniczenia (np. zabraniając prowadzenia konkursów w formie pytanie/odpowiedź/wyłonienie zwycięzcy poprzez wiadomości na tablicy fanpage’u).

    Facebook stara się zachować czystość komunikacji. Zakaz wrzucania treści promocyjnych itd. ma sprawić, by ludzie czytając na facebooków statusy innych użytkowników nie musieli się zastanawiać, czy to aby nie jakiś konkurs. I tak też powinno być. Facebook chce być jak nokia, connecting people. Jest więc szansa, że dzięki temu będą omijać wciskanie własnych narzędzi sprzedażowych ale za to nie zabronią tych które my oferujemy ponieważ są one „oddzielnym bytem”. I to działającym i fajnym 🙂

    polecam,
    Arvind Juneja, http://www.InFlavo.pl

    Arvind Juneja

    3 stycznia 2011 at 11:23

  2. Od siebie chciałbym dodać do punktu 1, Facebook poza samym zaistnieniem, możliwością kontaktu bezpośredniego, możliwością lepszego poznania użytkowników, klientów i ich bliskich.. jest jeszcze jedna rzecz która nastraja optymistycznie co do tego, co będzie jutro z Facebookiem.

    Ostatnio wprowadzone zmiany dotyczące „sposobów promocji” na fanpage’ach wywołały dość sporo kontrowersji i wątpliwości co do tego co jeszcze można a czego nie. Mało kto jednak zastanowił się nad tym, dlaczego tak się stało, czemu Facebook wprowadził takie a nie inne ograniczenia (np. zabraniając prowadzenia konkursów w formie pytanie/odpowiedź/wyłonienie zwycięzcy poprzez wiadomości na tablicy fanpage’u).

    Facebook stara się zachować czystość komunikacji. Zakaz wrzucania treści promocyjnych itd. ma sprawić, by ludzie czytając na facebooków statusy innych użytkowników nie musieli się zastanawiać, czy to aby nie jakiś konkurs. I tak też powinno być. Facebook chce być jak nokia, connecting people. Jest więc szansa, że dzięki temu będą omijać wciskanie własnych narzędzi sprzedażowych ale za to nie zabronią tych które my oferujemy ponieważ są one „oddzielnym bytem”. I to działającym i fajnym 🙂

    polecam,
    Arvind Juneja, http://www.InFlavo.pl

    Arvind Juneja

    3 stycznia 2011 at 11:26


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: