dc1 "blog"

Precz ze stereotypami i polityczna poprawnoscia

Posts Tagged ‘mac

Niemozliwe, przeciez to Mac!

leave a comment »

(za Wykop.pl)

Reklamy

Written by 1dc1

17 stycznia 2012 at 09:18

Napisane w Bez kategorii

Tagged with ,

Kolejny mit OSX – zero restartow i prostota uzytkowania

leave a comment »

Tak, podobno na OSX nie robi sie restartow tak jak na Windows po instalacji czegos-tam (programu, sterownika).

Podobno tez OSX jest super-prosty w uzytkowaniu. To moglby napisac tylko ktos, kto nieuzywa OSX.

Na Antyweb.pl znalazlem fajny filmik ktory obrazuje zachowanie OSX:

(Nie wspomne juz o ilosci updatow OSX oraz iTunes)

Written by 1dc1

20 września 2010 at 13:25

Napisane w Bez kategorii

Tagged with , , , ,

Apple Mac OSX i opcja sleep

leave a comment »

W wielu dyskusjach z macuserami zauwazylem ze czesto oni wspominaja o opcji „sleep”.

Od jakiegos czasu rozumiem dlaczego. OSX [MacBookPro 15″ 2.53ghz] po roku uzytkowania (i dwoch reinstalacjach) wczytuje sie wolniej niz Windows (Vista/7) na slabszej konfiguracji, dlatego korzystanie z opcji „sleep” staje sie wrecz niezbedne jezeli chce sie miec szybkie bootowanie systemu.

Dodam iz moj OSX raczej nie jest przeladowany, korzystam praktycznie z developerskiego minimum oraz z szerokopojetych multimediow (zdjecia,muzyka,film).

Kolejny mit rozwiany.

Written by 1dc1

19 września 2010 at 11:45

Napisane w Bez kategorii

Tagged with , , , ,

Kupiles produkt Apple?

leave a comment »

Napewno podjales sam decyzje i nie poddales sie przekazowi NLP, prawda?

Niektóre metody NLP:

  • Modelowanie, czyli badanie zachowań, przekonań i wartości osoby w powiązaniu do danej jej cechy lub działania, którego właściwości chcielibyśmy przejąć.
  • Kotwiczenie – stwarzanie odruchowych emocjonalnych powiązań przyczynowo-skutkowych z bodźcem. Bodźcem może być dotyk, obraz, dźwięk itp.
  • Metafory pozwalające spojrzeć na rzeczywistość z innego punktu widzenia.
  • Trans, czyli łagodna forma zjawiska znanego jako hipnoza.
  • Linia czasu – linia, na której umysł człowieka organizuje w przestrzeni przeszłość oraz przyszłość. Z Linii Czasu korzysta wiele technik, takich jak zmiana historii osobistej, wzmacnianie zasobów, projektowanie przyszłości, future-pacing i inne, które dzięki zmienianiu subiektywnego odczucia czasu, pozwalają dotrzeć do swoich osobistych zasobów (doświadczeń i stanów emocjonalnych) oraz przenieść je w przyszłość.
  • Swish pattern – metoda tworzenia skojarzeń pomiędzy sytuacją odbieraną negatywnie, a sytuacją, w której ma się poczucie komfortu za pomocą szybkiego przeskakiwania w myślach pomiędzy wyobrażeniami tych dwóch sytuacji.
  • Techniki leczenia fobii opierające się na tzw. podwójnej dysocjacji.
  • Przeramowanie (ang. reframing) – taka zmiana kontekstu wypowiedzi, która nie zmieniając jej logicznej treści zmienia wypływające z niej wnioski.

Written by 1dc1

6 marca 2010 at 14:35

Napisane w 1

Tagged with , , , , , ,

Steve Jobs: „dobrzy artyści kopiują, a wielcy – kradną”

leave a comment »

Za Mackozerem:

Nie ma sie co dziwic, ze sporo apple-fanboyow posuwa sie nawet do klamstw, byle tylko „miec racje”.

Caly wpis – tutaj.

Written by 1dc1

4 marca 2010 at 09:29

Napisane w 1

Tagged with , ,

Mac i usability – krotki test Mac’a

with one comment

Do tego wpisu zainspirowal mnie post napisany przez Jana Rychtera, w ktorym opisuje dlaczego (nie)jest fanboyem.

„Używam produktów Apple nie dlatego, że uważam je za szczytowe osiągnięcia myśli ludzkiej, tylko dlatego, że trafiają w pewne lokalne minimum. Mają świetny stosunek włożonego wysiłku do osiąganych rezultatów, często określany jako „usability”.”

Szczerze. To naprawde nie wiem jak mozna uzyc akurat tego argumentu. Dlaczego nie np. design MacBooka? Albo bateria? Przeciez mowienie o usability w przypadku Mac’a i OSX to jak strzal w kolano.

Dlaczego? Moze pokrotce opisze moje wrazenia z uzytkowania Mac’a i zrozumiecie.

I’m Mac.

Na pierwszy rzut oka MBPro wyglada swietnie. Wyglada naprawde cool. System tez. Duze, kolorowe ikony, estetyczny design, to sie musi podobac. (I to jest poczatek tzw. efektu halo).

OK, odpalam wiec Maca, sadzac, ze system uruchomi sie blyskawicznie (przeciez kazdy macuser mowil ze jest xxxxx% szybszy). A tutaj klops.

Okazuje sie ze przechodzimy przez praktycznie identyczny proces instalacji, jak w Windows 7 (i Vista). Tez trzeba podac swoje dane, wybrac strefe czasowa itd. Zuuupeeelnie jak w Windowsie! (Przypominam mac-znawcom, ze teraz 90% firmowych PC jest sprzedawana z preinstalowanym Windowsem, wiec nie ma mowy o zonglowaniu CD/DVD – system instaluje sie TAK SAMO jak OSX – zaraz po wlaczeniu komputera).

Dobra. Teraz kolejny szok. Bardzo pozytywny. Po instalacji system odpala sie juz blyskawicznie. Dysk jest cichutki, nie „mieli” jak na windowsie. Ikonki kolorowe, takie slodkie, ale bardzo estetyczne. Wiec kolejny plus.

No nic, rozgladam sie po systemie, wszystko w miare zrozumiale, nawet dla windowsiarza – mialbyc szok, a tutaj dosc podobnie. Troche rozbraja mnie to, ze tak naprawde „stan systemowy” (uruchomione aplikacje, czas i inne) sa w 2 miejscach a nie w jednym, co przy duzym monitorze (o tym za chwile) troche wpienia.

Zabieram sie wiec do podlaczenia monitora (HP 24″ FullHD). O braku HDMI juz wczesniej wiedzialem (tak tak, teraz mi wmawiajcie – PO CO CI HDMI w LAPTOPIE???). OK, wiec moze VGA? Albo DVI? Tez nie ma:) (tez o tym wiedzialem, ale warto wspomniec). Za to jest takie male cos. Mini cos tam. W zyciu w zadnym sklepie tego nie widzialem. Coz, to pewnie po to zeby ulatwic zycie uzytkownikom. 15 funtow (jakies 70zl) „ulatwienia” dla mojego portfela.

Dobra, monitor podlaczony. Lubie wygodnie pracowac, bez 2 monitorow ani rusz. Swietnie, tylko dlaczego wszystkie aplikacje maja swoje menu na jednym (gornym) pasku ktory moze byc tylko na JEDNYM monitorze? Rzucilem szybko pytanie na Flakera. Oczywiscie efekt dosc spodziewany – cala elita macuserow zjechala mnie jak psa ze wogole smialem zapytac, pozniej zaczeli mi wmawiac ze wcale mi tego nie potrzeba i jest to glupie rozwiazanie (notabene – jest na liscie poprawek do OSX).

Brak HDMI, VGA, DVI moge jakos przezyc, w koncu mam przejsciowke, ale jak mozna pracowac na dwoch monitorach w ten sposob? Bol glowy murowany. Okazuje sie jednak, ze ktos mily podrzucil mi „rozwiazanie” – mala aplikacja ktora pozwala na dostep do menu aplikacji poprzez menu… kontekstowe. Wydaje sie to tak logiczne, jak brak menu aplikacji na drugim monitorze, czyli wogole.

Lecimy dalej. Trzeba wrzucic troche danych z wysluzonego Sony Vaio + pare plikow (mp3/video) ktorze nagralem sobie u znajomego na pendrive. Popatrzcie na zdjecie ponizej:

Okazuje sie ze moj pendrive ktory pasowal do kazdego laptopa, desktopa i netbooka, nie pasuje do Maca. Poprostu brak miejsca. Odstep miedzy dwoma gniazdami USB jest tak maly ze trzeba odlaczyc myszke aby podlaczyc zwykly pendrive.

Czy wspomnialem juz ze sa tylko 2 porty USB? (tak, tak, PO CO MI W LAPTOPIE WIECEJ? Prawda?:). W Sony Vaio (i innych laptopach) mialem podlaczony taki zestaw: drukarka,  myszka, zew. dysk twardy + czasami pendrive lub inne urzadzenie. Teraz klops, trzeba bedzie kupic hub USB. Albo wg rady macuserow – komputer stacjonarny. Czyli musze miec laptopa i stacjonarke, zeby skorzystac z 4 urzadzen USB. Dziwna logika. Wybieram jednak hub. To jakos taniej.

OK, a wiec po bojach z USB przyszedl czas na kopiowanie tych nieszczesnych plikow, instalowanie popularnych aplikacji (ktore podoba sa cool) i inne takie.

Kopiowanie plikow dziala tylko w jedna strone. Moge cos skopiowac z pendrive, ale nie moge skopiowac na pendrive, bo jest w NTFS a do tego trzeba specjalny program. Szkoda, myslalem ze to dosc popularny format (jakies 85% uzytkownikow komputerow to takze uzytkownicy platformy Windows). Pomodlilem sie zeby OSX obslugiwal chociaz pliki JPG (tez dosc popularny format). Modly zostaly wysluchane, na jpg/png/gif jest zezwolenie. Na obsluge najpopularniejszego formatu NTFS niestety nie.

Zeby dowiedziec sie, jak sie zmienia nazwe wybranego pliku w OSX, musialem znowu zrobic z siebie „idiote” (w oczach power-macuserow oczywiscie). Okazuje sie ze w menu kontekstowym (prawy przycisk myszki) znajduja sie w miare wszystkie potrzebne opcje (Move to trash, Get Info, Compress itd.) Nawet mozna sobie na plik nalozyc kolorowa etykietke. Ale zmiany nazwy pliku ani widu ani slychu. Rozwiazanie jest jednak bardzo oczywiste i intuicyjne (dzieki Flakerowicze!!!). Wystarczy na wybranym pliku nacisnac… Enter.

Teraz czas na soft. Tutaj spodziewam sie czegos mocnego. U tylu znanych webdevloperow widzialem te przepiekne screenshoty z Textmate, Coda, Things. Podobno instalowanie aplikacji w OSX to sama przyjemnosc.

Instaluje wiec MAMP’a i Aptane na dzien dobry. Faktycznie, pelne drag&drop. Niestety przy instalacji XCode (by Apple) pojawia sie (nieuwierzycie!) INSTALATOR. Praktycznie taki sam jak na Windowsie! Ale zaraz, przeciez macuserzy mowili ze nie ma czegos takiego na OSX. Dziwne, prawda?

Odpalam MAMPA. Kurka, ja to chyba naprawde jestem windowsowaty, bo co chwile cos mi sie przytrafia. MAMP pyta mnie o… haslo do systemu. Chce zezwolenia na uruchomienie serwera. I wiecie co? NIEUWIERZYCIE!:) Zupelnie jak na Windowsie!!!:) Znowu cos sie nie zgadza, bo macuserzy mowili ze tylko w Windowsie sa takie pierdoly.

Postanowilem przetestowac Code. Podobno bije Aptane na leb na szyje. Po 4 miesiacach stwierdzam, ze Coda to dosc prosty edytor, do prostych zastosowan. W dodatku strasznie slabo rozwijana (stoi w miejscu) w porownaniu do srodowiska Eclipse (czyli takze Aptany).

Po jakims czasie zachcialo mi sie zmiany wygladu (theme) OSX. Jak mi w „przyjazny” sposob macuserzy obecni na Flakerze wyjasnili – NIE MA TAKIEJ OPCJI. Czyli, jezeli sie zdecujesz, na zmiane wygladu OSX to o tym zapomnij. To nie Windows, to nie Linux. Mozesz za to zmienic sobie tapete. I wiecej nie pros, bo to bedzie dopiero trzy wersje dalej.

Wydajnosc – jest kiepska. Pomijam ze w dosc drogim laptopku instaluje sie GeForce9400 (o graniu nawet nie ma mowy 0 BioShock wyglada jak z 1998r), to OSX jakby ewidetnie mial problem z wykorzystaniem mocy zainstalowanego procesore (Intel Core Duo).

Mianowicie (i chyba nie tylko ja zauwazylem ten problem), Mac nie radzi sobie z … rozpakowywaniem plikow. Prosty test – wlacz film a w tle wrzuc jakis plik 1-2GB do rozpakowania. Sprawdzone na kilku Makach.

Wspanialym zaskoczeniem jednak byla bateria, z ktorej wycisnalem praktycznie 7 godzin bez ladowania, co jest wrecz niemozliwe dla notebookow WinPC.

A wiec takie byly moje poczatki z Maciem. Jak narazie zauwazylem 3 zalety:

1) design – wrecz idealny (oczywiscie – kwestia gustu)

2) bateria – nie ma sobie rownych – przynajmniej na te 6 miesiecy uzytkowania

3) konsola unixowa

Nie ma tutaj mowy o usablity, ktore niemoze sie rownac z Windows/PC. Naprawde, wiekszy komfort (jezeli podejdzie sie bez uprzedzen) mozna odczut w Windows7.

Wiec nie bardzo rozumiem, o czym mowil Jan Rychter. Moze mial na mysli te duze, kolorowe ikony?;)

A dlaczego wielu macuserow nazywam fanbojami? Poniewaz czesc z nich ulegla efektowi halo, czesc z nich poprostu klamie w zywe oczy. Zeby udowodnic, ze wydali 1300 funtow nie na marne, beda klamac ile sie da. A przeciez Apple jest cool, prawda?

Jest tez grupa poprawna politycznie, ktora powtarza jak mantre stereotypowa historie o zepsutym Windowsie.

Gwoli scislosci: z samym Apple mialem do czynienia dluzej – pracowalem w centrum dystrybucji w Daventry, UK. Niestety wszyscy tam pracowali na… PC. Nie pytajcie, co pracownicy robili z Macami, bo szczerze byscie zastanawiali sie przed wizyta w Apple Store:)

Ja z mojego Maca jestem w miare zadowolony – poniewaz bateria dlugo trzyma i jest dosc zgrabny. Wygodny – raczej nie. Czy bym komus polecil ten sprzet? Napewno nie do powaznej pracy.

Wielu ludzi polega na stereotypach – zepsute, nudne Windows vs kolorowy, niezawodny Mac. Niestety – Mac juz dawno przestal byc pro i zaawansowany. Teraz to slabo rozwijana technologia napedzana jedynie przez najlepszy (i dosc drogi) marketing. Windows zas nadrobil zaleglosci i od czasu XP radzi sobie calkiem niezle.

Mysle, ze kazdy fanboj dla Apple jest tym, czym wygolony, napakowany dresiarz dla samochodow BMW. Nie kojarzy sie zbyt pozytywnie a o dyskusji nawet nie ma mowy, bo zamiast dyskutowac – chce uzywac baseballa jako argumentu.

Mac jest OK. Fanboje i fanatycy – nie.

Written by 1dc1

26 lutego 2010 at 23:37

Napisane w 1

Tagged with , , , , ,

Po ktorej stronie barykady jestes?

with one comment

@az na Flakerze zorganizowal sonde – w ktorej glosujacy ma okreslic czy jest fanatykiem Apple Mac czy uzytkownikiem PC, czy tez w nosie ma podzialy i jest mu to obojetne.

Ogolnie Flaker.pl to dosc mocne srodowisko fanatykow Mac’a, wiec nieco zaskoczony jestem wynikiem, ale mysle ze za chwile on sie zmieni na korzysc Mac’a.

Gwoli wyjasnienia: pisze fanatykow, dlatego ze nie ma opcji dyskusji z nimi (maja zawsze racje, wiedza lepiej – ogolnie poziom pseudodyskusji na poziomie moherow).

Cala sonda to dosc ciekawy zabieg fejmologiczny – kazde poruszenie tematu PC/Mac wywoluje czeste fejmy, wiec i wiekszy ruch na Flakerze. A moze to poprostu czysta ciekawosc?:)

Tak czy siak – glosujcie:)

Written by 1dc1

26 lutego 2010 at 08:53

Napisane w 1

Tagged with , , , ,